Bezpłatne zajęcia z matematyki na KPSW w Jeleniej Górze

Od miesiąca lutego   od 19.02.2019r. będą prowadzone bezpłatne zajęcia przygotowujące uczniów do matury z matematyki.

Szczegółowe informacje dotyczące  wykładów  z matematyki  będą podane na stronie internetowej pod adresem: http://modul.wpt.kpswjg.pl/rekrutacja/rekrutacja.html

Wykłady z matematyki będą przeprowadzone w Auli Rektoratu Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej – blok nr 1. 2.

Karkonoska Państwowa Szkoła Wyższa proponuje również, przed rozpoczęciem wykładów z matematyki, cykl specjalistycznych wykładów z prezentacją multimedialną dla maturzystów, prowadzonych przez kadrę akademicką Zakładu Edukacji Techniczno – Informatyczne

Mistrzyni świata chodzi do Norwida!

Wśród nas jest mistrzyni świata i to nie prima aprilis, ale sprawdzony news na pierwszą stronę ogólnopolskiego dziennika. Klaudia Wienke z klasy 3f 27 października bieżącego roku  została mistrzynią świata w WFMC (World Fight Sport and Martial Arts Council) w kategorii kick-light seniorek wagi -60 kg.  Mieliśmy zaszczyt i przyjemność przeprowadzić z Klaudią Wienke wywiad, w którym opowiada nam, jak wdrapała się na sportowy szczyt. Zapamiętajmy tę receptę na sukces : „Słyszę fight i robię swoje”; róbmy więc swoje za przykładem Klaudii i z nakazu mistrza, poety i tekściarza Wojciecha Młynarskiego.

-Od ilu lat trenujesz ? Kto cię do tego namówił ?

-Trenuję już od dwóch lat. Na pierwszy trening przyprowadził mnie mój brat. Dzięki niemu zaczęłam rozwijać się w sztukach walki.

Czy ciężko ci się było zaaklimatyzować w nowej roli ? Nie czułaś się z dyskryminowana, bo jednak jest to dyscyplina uprawiana głównie przez mężczyzn ?

-Na początku zawsze jest ciężko lecz po pewnym czasie szło mi coraz lepiej. Nie czułam się z dyskryminowana, przyzwyczaiłam się do tego i czasami mam satysfakcję, że jestem od nich silniejsza.

-Przejdźmy już do samego przygotowywania się do walki. Jak wyglądały twoje treningi przed zawodami czy były one cięższe niż zwykle ?

-Zazwyczaj są to półtoragodzinne zajęcia. Przed zawodami musiałam zbić wagę więc dużo biegałam można powiedzieć, że w każdej wolnej chwili. Były one o wiele cięższe trwały do 4 godzin maksymalnie włączając w to zwykły trening plus bieganie.

Skąd czerpałaś największe wsparcie ?

-Na pewno bardzo mnie wspierał trener, pomagał mi nie tylko fizycznie ale tez psychicznie, duży doping otrzymywałam również od rodziców, brata, znajomych i klubu. Nie zostawili mnie samej w tak ważnym dniu.

Czy mogłabyś nam opowiedzieć jak wyglądał sam dzień zawodów ? Jakie emocje tobą kierowały i co czułaś ?

-Kolejne ciężkie pytanie… Więc -“To już dzisiaj” – pomyślałam po przebudzeniu. Zostało kilka godzin do walki. Wchodzimy z klubem do budynku, w którym mają odbyć się zawody. Jest zatłoczony zawodnikami wraz z ich trenerami różnych narodowości. Ogarnia mnie stres lecz rozmowa z moim teamem dodaje mi pewności siebie. Czas upływa. Powoli zbliża się moje starcie. W międzyczasie koncentruje się na rozgrzewce i układam plan działania. Cios, cios kopnięcie i cios… Miejsce stresu zastępuję adrenalina. Zaraz walczę. Brat zakłada mi rękawice na ręce i przygotowuje mnie psychicznie na pojedynek. Wchodzę na matę, słyszę “fight” i zaczynam robić swoje. Oberwałam, ale nie szkodzi. Myślę sobie “dasz radę, nie bój się jej ciosów, nie bój się oddawać, zdominuj ją, przyjechałaś żeby wygrać…”. Usłyszałam dźwięk, który symbolizował koniec walki. Czułam zmęczenie, które jest normalne po takim wysiłku beztlenowym. Czekam na werdykt. Myślę sobie – “to była dobra walka”. Sędzia podnosi moją rękę, a następnie zakłada pas mistrzowski. Szczęście wypełniło całe moje ciało. Wygrałam!

-Na czym polegało ocenianie walki ?

-Każde uderzenie to był jeden punkt, zdobyłam ich sporo.

-Czy dotarło już do ciebie to, że jesteś Mistrzynią Świata ?

-Nie i myślę, że jeszcze przez długi okres czasu nie będę mogła w to uwierzyć.

-Czym są dla ciebie treningi ? Nie przeszkadzają ci w przygotowaniach do matury ?

-Nie to dla mnie jest odskocznia od codzienności. Treningi pomagają mi się odstresować można powiedzieć że tylko mi pomagają.

Dziękujemy Ci za ten wywiad. Trzymamy kciuki za świetnŚ wyniki.

Pamiętajmy … żeby spełniać marzenia można być maturzystą! Dziękujemy serdecznie Klaudii , że podzieliła się z nami swoimi cudownymi przeżyciami. Życzymy dalszych sukcesów.

Wiktoria Świerczek i Alan Zieliński 1a

 

Kółko filmowe już 16 listopada.

Kółko filmowe z nowym filmem. Dla wszystkich koneserów, miłośników dobrego kina.

Na seans zapraszamy 16 listpada 2018 ( piątek) o godz. 15.00 do sali 201.  Serdecznie zapraszamy na film “Pomiędzy słowami”w reżyserii Urszuli Adamiak z rewelacyjnymi rolami Jakuba Gierszała i Andrzeja Chyry. Zapraszamy.

Konkurs na wykonanie projektu figurki Jelonka z elementami charakterystycznymi dla II LO im. C.K. Norwida.

Celem Konkursu jest wykonanie projektu jelonka kojarzącego się z naszym “Norwidem” , który będzie częścią jeleniogórskiego szlaku jelonków

Uczestnikiem konkursu może być każdy uczeń II Liceum Ogólnokształcącego w Jeleniej Górze.

Rzeźby jelonków  stoją w centrum Jeleniej Góry i stały się atrakcją turystyczną Jeleniej Góry.

Małych jelonków będzie więcej. Mają pojawić się na skwerach, przy instytucjach i lokalnych firmach. Będą znakiem rozpoznawczym miasta.

Tak jak to dzieje się we Wrocławiu, gdzie ludzie spacerują  szlakiem krasnali. Jedną z kolejnych lokalizacji ma być teren naszej szkoły

Projekt ma mieć postać zwierzęcia kojarzącego się bardzo mocno z „Norwidem”.

Prace na konkurs w formie graficznej w formacie A 4 w wersji papierowej lub elektronicznej należy dostarczyć do 14 grudnia 2018r. do sekretariatu szkoły lub na email: sekretariat@norwid.jgora.pl z dopiskiem: Konkurs na jelonka.

Prace konkursowe zostaną zaprezentowane społeczności szkolnej.

19 grudnia 2018r odbędzie się ogólnoszkolne głosowanie w celu wyłonienia najlepszego projektu.

Dla zwycięzcy przewidziane atrakcyjne nagrody.

KOLEJNA EDYCJA SLAMÓW JUŻ ZA NAMI

Monotonia. Rutyna. Zblazowana powtarzalność. To właśnie z tego składa się życie wielu uczniów, chcących osiągnąć w życiu nieco więcej. Poza szkolną ławką nie widzą absolutnie niczego. „Ciągle jeść, pić, spać (…) Wkuwać wzory i reguły. Często takie są realia. Jednak Norwid jako jedna z niewielu szkół w kraju  pozwala  uczniom na bycie sobą. Bycie sobą. Brzmi prozaicznie? Całkowicie. Jak często o tym zapominamy? Właściwie codziennie. W każdy ostatni piątek miesiąca do naszej szkoły schodzi się młodzież z całego miasta, by obcować z poezją. Na tę jedną godzinę zapominamy o barierach i etykietach. Wyznania miłości, ale i nienawiści, narzekania, szczerość, głęboko w sercu ukryte słowa, których usta nigdy nie wypowiedziały… Można spodziewać się wszystkiego. To właśnie jest istota Slamów Poetyckich w Norwidzie.

26 października 2018 roku mieliśmy okazję przeżywać kolejną, 24 już edycję. Zaczęło się lekko po godzinie 18.00 krótkim przemówieniem prowadzących i oficjalnym otwarciem. Swoimi występami szczególnie poruszały nas wokalistki, które dwukrotnie prezentowały się na scenie. Adrianna Czystołowska wykonując takie klasyki jak „Na zakręcie” K. Jandy i „Tylko mnie poproś do tańca” A. Jantar oraz Wiktoria Świerczek, która zaprezentowała piosenki pt. „Boję się” i „Zamiast” Edyty Geppert. Następnie, tak jak to już w zwyczaju, rozpoczęliśmy bitwy anonimowej twórczości. Po wysłuchaniu dwóch wybranych losowo wierszy, jeden z nich zawsze przechodził do następnego etapu, wybierany poprzez uniesienie odpowiedniego koloru karteczki. W bitwach tych wygrała debiutująca w slamach Julia Płyjgawko z wierszem „Jak to jest”. Pod koniec mogliśmy jeszcze wysłuchać dwóch wierszy, przeczytanych przez swoje autorki. W tej rywalizacji minimalnie lepiej od konkurentki wypadła Sandra Pancerz z I LO im. S. Żeromskiego.

„To jest coś niespotykanego. Młodzież, która wieczorem ponownie spotyka się w swojej szkole i wysłuchuje poezji, śpiewu. To świetna inicjatywa” – podkreślają uczniowie i nauczyciele Norwida.

Ten piątek obfitował w sprzeczne emocje. Od śmiechu, aż po łzy. Był to cudowny czas spędzony w gronie naszej jednej, wielkiej, jeleniogórsko-norwidowskiej rodziny. Slam to poezja na żywo i możliwość pokazania się szerszej widowni. Slam to poeta vs publiczność. Slam to aplauz albo gwizdy. Było to pierwsze tego typu wydarzenie, w którym mieliśmy okazję uczestniczyć, ale z pewnością nie ostatnie. „Przybyłem. Zobaczyłem. Oceniłem”. Każdy powinien choć raz wypowiedzieć te słowa w odniesieniu do poezji w Norwidzie. Bo przecież „pieśni i ballady nie kończy się nigdy, o pani, bo poezja jest wieczna i nieśmiertelna, nie zna ni początku, ni końca…”

Autorzy: Zosia Stachura, Oskar Knyszyński kl. 1a

 

Kolejne spotkanie z filozofią w NORWIDZIE

26 października miało miejsce drugie w tym roku szkolnym spotkanie z filozofią w Norwidzie. Po wyczerpującym wstępie z zeszłego miesiąca można powiedzieć, że ruszyliśmy pełną parą – pozostawiając szablonową interpretację w
podręcznikach, te zaś w salach polonistów i polonistek. Pan prof. Artur Pacewicz wspólnie z zebraną młodzieżą zgłębiał problematykę „Antygony” Sofoklesa.
Tragiczny konflikt prawa boskiego i ludzkiego, zasady moralne a zasady spisane i obowiązujące w państwie – tak zwykło się odczytywać antyczny dramat. Ale czy słusznie? Pan prof. Pacewicz na początku wykazał nam, że zasady reprezentowane przez bohaterów były w istocie różnymi pojęciami tego samego prawa – prawa boskiego. Równie ważny okazał się konflikt między racjonalnością i emocjonalnością.

Zarówno Antygona jak i Kreon w swoich działaniach dawali się ponieść uczuciom, zwłaszcza tym negatywnym, jak pysze czy nienawiści, zaślepić, co rzutowało na finał całego sporu. Krok po kroku zbliżając się do głównych bohaterów, wnikając w ich motywacje, postawy i działania, nie można było uciec od fundamentalnych pytań egzystencjalnych – co stanowi o naturze człowieka?; kiedy ponosimy odpowiedzialność za swoje czyny?; czym jest
sprawiedliwość?

Każdy mógłby udzielić własnej odpowiedzi na te pytania, nie wyłączając Kreona i Antygony. Ale co właściwie zaważyło nad ich tragicznym końcem? Wyłącznie różnice poglądów? Jak dowiedzieliśmy się w dalszej części wykładu, spór można było rozwiązać za pomocą kompromisu – Antygona mogła pochować Polinejkesa poza granicami Teb. Ale wtedy nie mielibyśmy do czynienia z tragedią.
Co zatem Sofokles chciał nam przekazać? Obawiam się, że jedyna zdolna do tego osoba dawno temu zabrała swoją odpowiedź do grobu. Nas jednak na zakończenie naszła taka konkluzja – rozmawiajmy ze sobą. Prosta,
krótka, a jakże ważna. Rozmawiajmy ze sobą, bo nikt nie lubi postapo*.

Agnieszka Klimas

*ale tylko tej poza stronami książek